Let’s play, boy!

Ilu z was zaczyna lekturę Playboy’a od strony z kawałami? Założymy się, że wielu. Niestety pamięć ludzka bywa zawodna i często nawet całkiem niezłe dowcipy potrafimy powtórzyć znajomym przez dzień, góra dwa. Dlatego postanowiłyśmy zebrać w tym miejscu najlepsze kawały, z których do tej pory śmiał się Playboy. A żeby stopniowo budować napięcie, będziemy prezentować je małymi porcjami. Co więcej, do każdej „piątki” dorzucimy przepis na tematycznego drinka. Gwarantujemy, że regularne zaglądanie do kategorii „Let’s play, boy!” zapewni wam tytuł Króla Dowcipu i Mistrza Shakera na każdej imprezie.